.

Na polskim rynku pojawiły się nowe, bardzo interesujące butelki od niezależnego botlera Hannah Whisky Merchants. Firma została założona przez Gregora Hannah w 2012 roku i jest najbardziej znana z tworzenia interesujących wypustów Lady Of The Glen oraz Dalgety.
Firma pozyskuje i ręcznie butelkuje beczki z limitowanych serii z gorzelni z ich nadwyżek jakościowych. Jakkolwiek by to nie brzmiało dziwnie faktycznie zestaw oferowanych beczek wygląda zaskakująco ciekawie. Cała oferta to limitowane cask strenght. Butelkowane są również single malty z zamkniętych, nieczynnych już destylarni – tego jednak nie było dane mi spróbować.
Hannah Whisky Merchant's znajduje się na północ od Firth of Forth w Inverkeithing, Fife. Sam założyciel Gregor Hannah to ceniony w Szkocji muzyk kultywujący tradycje grania na dudach. Jak podaje na swojej stronie polski dystrybutor tych trunków – poznański „Świat Whisky” sam Gregor przez lata grania na dudach na różnorakich imprezach otrzymywał i kolekcjonował ciekawe edycje butelek whisky. Tak zrodziła się w nim pasja do whisky i chęć stworzenia własnej niebanalnej kolekcji. Dziś Gregor zapewne więcej czasu poświęca na selekcji swoich wydań whisky niż na granie na dudach. A jak mu wychodzą te selekcje?
W ofercie polskiego dystrybutora znajduje się obecnie 13 pozycji. Są to:
  • Lady of the Glen. Blair Athol 8YO 2014 58,6% Hogshead Single Malt Scotch Whisky
  • Lady of the Glen. Glen Elgin 15YO 2008 58,5% Profiler finish Single Malt Scotch Whisky
  • Lady of the Glen. Teaninich 2010 57,3% HHD with aqavit barrique finish. Single Malt Scotch Whisky
  • Lady of the Glen. Tormore 2011 HHD with Sauternes finish 55,1%
  • Lady of the Glen. Auchroisk 2013 10YO 53,6% Oloroso HHD. Single Malt Scotch
  • Lady of the Glen. Benrinnes 2013 10YO Tawny Port 57,8% Single Malt Scotch Whisky
  • Lady of the Glen. Glentauchers 2013 10YO Refill Px 58,9% Single Malt Scotch Whisky
  • Lady of the Glen. Glen Spey 2012 10YO Banyuls 58,4% Single Malt Scotch Whisky
  • Lady of the Glen. Royal Brackla 2011 11YO 56,9% Single Malt Scotch Whisky
  • Dalgety. Caol Ila 2014 8YO Amarone Finish Single Malt Scotch Whisky 50,5%
  • Dalgety. Tamnavulin 12YO Barrel&Virgin Oak 51,9% Single Malt Scotch Whisky
  • Dalgety. Tormore 11YO Sherry 50,5% Ex-Refill Sherry HHDs. Single Malt Scotch Whisky
  • Dalgety. Inchgower 11YO Ex-Oloroso HHDs 50,6% Single Malt Scotch
Na mój tastingowy warsztat trafiło z tego pięć pozycji wyróżnionych powyżej tłustym drukiem. Zaznaczam, iż podczas degustacji nie znałem cen butelek więc na moją opinię nie miał wpływu czynnik - cena do jakości. Puryści i ortodoksi branży żachną się – Co to za marki? Druga liga? Wyprane beczki?
No cóż u mnie w domu mawiano – Nie wierz gębie połóż na zębie. W tym przypadku jak się położyło to się zdziwiło. Whisky proponowane przez pana Gregora w pierwszym kontakcie zmysłów dają poczucie porządnie wykonanej roboty. Od razu od pierwszego „niucha” wiemy że mamy tu do czynienia z produktami nieszablonowymi i przemyślanymi nie tylko ekonomicznie. Co ważne nie czujemy tu tak charakterystycznego dla młodych botlerów niezależnych, ataku alkoholu na nozdrza, język i przełyk. Trunki są zbalansowane i choć w niektórych przypadkach czujemy, że dobrze by było dać im jeszcze trochę poleżeć to naprawdę trzeba się mocno postarać, aby doszukać się w tych whisky niegodziwości której w nich nie ma. Oczywiście przewaga tu beczek po sherry i winach które z natury łagodzą i zagłuszają ostrość destylatu. Niemniej nie mam poczucia, że ktoś naprędce selekcjonował te trunki. Ponieważ nie stosuje żadnej innej skali ocen jak tylko ta, że mi smakuje lub nie -napisze, że te edycje, które było dane mi testować mi smakują. Mam rzecz jasna swojego faworyta, którym bezapelacyjnie jest Glen Elgin. Następnie Benrinnes i Caol Ila do której, nie ukrywam ma swoisty sentyment. Za Tormorami i Tamnavulinami raczej nie przepadam acz przyznam, że były to jedne z lepszych edycji z tych destylarni które miałam okazję jak dotąd spróbować. To na pewno dobry wybór na rozpoczęcie przygody z tymi destylarniami. Patrząc na to co te destylarnie oferują w standardowej swej ofercie to naprawdę wybitne jednostki z ich magazynów. Glen Elgin to jak mniemam z opisów najstarsza edycja z oferowanych butli. Nie wiek tu ma jednak - moim zdaniem - znaczenia a bardzo dobra proporcja pomiędzy beczkami shhery i burbonu. Nie jestem pasjonatem shhery bomb. Doceniam ten finisz acz moje smaki bliższe są beczkom po burbonie. Tutaj pięknie ułożyły się proporcje i butla ta zostanie w moim barku na dłużej.
Edycje są limitowane i to w dosłownym tego słowa znaczeniu – do kilkuset butelek z każdej edycji. Czy znajdą nabywców i smakoszy? Patrząc na ceny tej serii - od 290 do 480 zł za naprawdę przyzwoite cask strenght to bardziej martwił bym się o to czy ja zdążę jeszcze dokupić. Większość to 340 zł.
Więcej informacji znajdziecie na stronie dystrybutora. Link zostawiam w komentarzu.
Bogusław Pawlak – dobra robota i fajna odmiana na naszym rynku
Celowo nie wspomniałem o samych butelkach i ich designie. A jest na co popatrzeć i co poczytać na etykietach.
Ciekawostką jest, że w serii Dalgety Bay etykiety świecą w ciemności, nawiązując do pobliskiej plaży. Etykieta sprawia wrażenie jakby świeciła w nocy choć nie jest to efekt fluorescencji.
Rzadko to robię ale tutaj zrobię wyjątek. Polecę. Szukasz czegoś sensownego w dobrej cenie, dobrym opakowaniu i dobrej jakości z fajną historią do opowiedzenia w towarzystwie? To jest właśnie ta oferta. Na pewno lepsza niż marketowe wynalazki i koncernowe edycje. Znakomite bo w podobnych cenach. Bowiem jak mawia ją starzy testerzy – tanio już było.

Komentarze (0)

Brak komentarzy w tym momencie.
facebook button
Może Cię zainteresuje
0