Często zakłada się, że dymny, torfowy aromat i smak to domena whisky z Islay, a jeśli pojawia się w whisky wytwarzanych gdzie indziej, na przykład w Speyside, to jest to próba przyklejenia się do popularności whisky z Islay i skorzystania z niej dla podniesienia sprzedaży.
Niesłusznie - wg. Rajmunda Matuszkiewicza autora książki Droga Whisky, która jest do kupienia na stronie sklepu www: świat-whisky.sklep.pl
Region Speyside, który rozrósł się do monumentalnych rozmiarów (przynajmniej jeśli chodzi o wielkość produkcji whisky i liczbę destylarni) w drugiej połowie XIX wieku, nie posiada znaczących zasobów paliw naturalnych. Nie ma tam kopalni węgla, które - jak kopalnia w Drumlemble w Campbeltown - mogłyby "pociągnąć" cały region. Region rozwinął się gorzelniczo na skalę przemysłową dopiero, gdy zbudowano kolej, a za jej pomocą zapewniono dostawy węgla i koksu. Nie znaczy to, że nie robiono tam whisky wcześniej. Jednak do opalania alembików i do suszenia słodu wykorzystano w dużej mierze torf, w który region obfituje do dziś.
Czy zarzucono torf całkowicie z chwilą, gdy na lokalnych bocznicach kolejowych pojawiły się wagony z węglem i koksem? Chyba nie - pisze Rajmund Matuszkiewicz .
- today
- label Whisky
- favorite 369 polubień
- remove_red_eye 2839 odwiedzin
- comment 0 komentarzy


Komentarze (0)