Lady of the Glen to niezależna firma butelkująca doskonałe trunki. Założycielem i właścicielem po dziś dzień jest Gregor Hannah.
Gregor Hannah interesował się pięknem whisky od najmłodszych lat. Jego ojciec, szkocki dudziarz, otrzymywał butelki w ramach podziękowania za występy na uroczystościach, takich jak wesela i wieczory poetyckie, bohatera narodowego Roberta Burnsa. Butelki te stworzyły tak piękną kolekcję kolorów i kształtów, z intrygującymi nazwami i skomplikowanymi projektami etykiet, wszystkie zakorzenione w Szkocji, że Gregor bardzo docenił sztukę tworzenia whisky, oraz etykiet.
25 lat później, podczas pracy w barze, pasja Gregora do niezależnego butelkowania została rozgrzana do czerwoności. Zdobył wiedzę na temat historii i metod niezależnego butelkowania, co doprowadziło go do założenia Lady of The Glen w 2012 roku.
Gregor chciał, aby marka uosabiała esencję Szkocji, a jednocześnie emanowała świeżym, współczesnym stylem – narodziła się marka Lady of Glen – hołd złożony duchowi zielonej damy, który rzekomo wędrował po zamku Stirling i zbierał fioletowe szkockie polne kwiaty, o czym świadczy delikatny kwiatowy wzór, który dziś zdobi markę.
Wszystkie wydania marki Lady of the Glen są ręcznie butelkowane z naturalną mocą pochodzącą z beczki, bez filtrowania na zimno i barwienia, co oznacza, że oryginalny smak pozostaje nienaruszony, a smak końcowy jest czysty, pełny i zawsze wyjątkowy.
Każda butelka otrzymuje ręcznie umieszczony numer, dzięki czemu butelki są tak indywidualne, jak zawarta w nich whisky.
Whisky DESTYLOWANA 2 maja 2014 I BUTELKOWANA 3 października 2025
Z beczki wyprodukowano zaledwie 262 butelki, a produkt został zabutelkowany z naturalną mocą beczki wynoszącą 57,9%.
Założona w 1852 roku, ta destylarnia ze Speyside wytwarza pełny trunek o słodowej głębi i delikatnym dymie. Przelewana przez sześć lat do beczek z amerykańskiego dębu, gdzie odsłania słodycz syropu klonowego i wyrafinowany dąb.
Chociaż zdecydowana większość tej destylacji ze Speyside trafia do blendów Jonny'ego Walkera, znaczna jej część trafia do niezależnych rozlewni, gdzie możemy dać marce szansę zabłysnąć. W tym przypadku trunek został finiszowany w nowej beczce z amerykańskiego dębu, co dodało mu ogromnego bogactwa i pikantności. Co zaskakujące, pomimo całego tego dębu, owocowa słodycz czarnej porzeczki wciąż przebija się w finiszu.
Aromat: Zapach jest intensywny i aromatyczny, przywodzący na myśl szkolne warsztaty (świeże drewno). Następnie wyczuwalne są głębokie i bogate słodkie nuty toffi, karmelu, fusów z kawy i zgniecionego brązowego cukru.
Smak: W smaku wyczuwalny jest również bardzo wyraźny dąb, początkowo z korzennym aromatem espresso, który następnie przechodzi w bardziej owocowy posmak dżemu jeżynowego, brioszki z rodzynkami i suszonej żurawiny.
Finisz: Finisz początkowo charakteryzuje się słodyczą toffi, ale po chwili wygasa, pozostawiając ziemisty i ziołowy charakter.
Arkusz danych
Oceny naszych
klientów
