Destylarnia Springbank – jeden z ostatnich ocalałych producentów Campbeltown single malts. Mieści się w południowej części półwyspu Kintyre w Szkocji i produkuje trzy różne typy szkockiej single malt whisky.
Destylarnia została założona w 1828 roku przez rodzinę Mitchell i dziś jest jedyną szkocką destylarnią założoną w XIX w., która wciąż jest w rękach tej samej rodziny. Ukryta wśród ciasnych uliczek portowego miasteczka Campbeltown na półwyspie Kintyre, przetrwała ciężkie lata wielkiego kryzysu ekonomicznego, prohibicji i wojen i jednocześnie przez cały czas potrafiła zaspokoić zmieniające się gusta klientów znakomitej jakości destylatami. Jedynie w latach 1926-1933 trudna sytuacja na rynku zmusiła rodzinę Mitchellów do czasowego zamknięcia gorzelni, a kiedy w 1934 roku produkcja została wznowiona Springbank był obok Glen Scotia jedynym producentem whisky w Campbeltown. Dziś gorzelnia jest zarządzana przez Hedley G. Wright’a, który jest reprezentantem piątego pokolenia rodziny Mitchellów. Springbank jest wyjątkowy i ta wyjątkowość destylarni pozwoliła jej przetrwać do dzisiaj. Cały proces produkcji whisky: słodowanie, zacieranie, fermentacja, destylacja, dojrzewanie i butelkowanie odbywa się na miejscu, dając pracownikom Springbanka pełną kontrolę nad jakością produkowanej whisky. Można więc stwierdzić, że jest to jedna z najbardziej ręcznie produkowanych whisky w Szkocji. Wewnątrz znajdziemy tradycyjną podłogę do słodowania jęczmienia, na której wciąż przygotowuje się ziarno i ponad stu letnią otwartą kadź zacierną. Springbank jest jedyną szkocką gorzelnią, która przygotowuje słód w tradycyjny sposób dla całej swojej produkcji whisky single malt. Wyjątkowy jest tu również proces destylacji. Powstają tu trzy różne style whisky: lekko torfowy, 2,5 krotnie destylowany Springbank, mocno torfowy, 2-krotnie destylowany Longrow oraz trzykrotnie destylowany, nietorfowy Hazelburn. Whisky z destylarni Springbank nie są barwione karmelem ani filtrowane na zimno. Co roku destylarnia zaskakuje rynek limitowanymi edycjami whisky.
Wyjątkowa edycja z 2024 roku. Kupaż destylatów pochodzących z beczek po porto w 65%, beczek po bourbonie w 25%, beczek po rumie w 5% i beczek po sherry w 5%.
Aromat: Nos otwiera się eksplozją słonego sherry, dostajemy orzechowe oloroso, solone orzeszki ziemne, melasę, dym ogniska, obok smolistych lin, nadmorskiego powietrza i odrobiny tytoniu. Po chwili dostajemy więcej mięsności, wędzoną dziczyznę, trochę glazurowanej wieprzowiny z żurawiną i posypkę z granatu.
Smak: Podniebienie jest dość nadmorskie, szybko przechodzące w cynamon i kandyzowany imbir, ciemne jagody i toffi z melasy. Dużo czekolady i wiśni, odrobina kawy z odrobiną mleka skondensowanego. Dżem z czerwonych owoców, duszonych truskawek z odrobiną cytryny, świeżych malin, czerwonego winogrona i purée z daktyli. Za tym wszystkim kryje się łagodny dym torfowy, który wzmacnia wyżej wymienione smaki. Odczucie w ustach jest dość lepkie, nie tak bardzo jak w przypadku niektórych Springbanków o mocy beczki, które mieliśmy, ale trzyma się na poziomie 46%.
Finisz: Słony charakter nadmorskiego Campeltown i wysuwa na pierwszy plan słodycz bourbona. Znajdujemy słony karmel, toffi, gałkę muszkatołową i cynamon. Torf jest nadal obecny, ale ogólnie jest słodszy, z większą ilością wanilii i mniejszą ilością wzmocnionego wina.