Gin to wyjątkowy alkohol, którego smak przeważnie kojarzony jest z jałowcem. Również od tej rośliny wywodzi się nazwa trunku, która w staroholenderskim brzmi genever, po francusku geniever, czy włosku ginepro - czyli właśnie jałowiec. Historia ginu sięga dalekiego średniowiecza, a jego wynalezienie przypisuje się medykowi Franciscusowi Sylviusowi - wtedy trunek uważany był za lekarstwo ziołowe. Istnieje kilka sposobów wytwarzania tego charakterystycznego alkoholu i to właśnie te sposoby klasyfikują gin na: London Dry Gin, Distilled Gin i Gin - gdzie dwa pierwsze są wyraźnie wyższej jakości od trzeciego. Oprócz wyraźnie jałowcowych ginów możemy spotkać bardzo cytrusowe i szlachetne wersje, które przypadną do gustu niejednemu smakoszowi.
Finsbury to jedna z najstarszych marek ginu, obecna na rynku od 1740 roku, nazwa pochodzi od dzielnicy w północnym Londynie, w której mieścił się pierwszy zakład. Destylarnię założył Joseph Bishop, fabryka znajdowała się na rogu ulic Ropemaker Street i Finsbury Street. Dopiero pod koniec XIX wieku przeniosła zakłady do wschodniej części miasta, na Moreland Street. Marka należała do rodziny Bishop aż do drugiej połowy XX wieku. Od 1994 roku gin Finsbury jest własnością do niemieckiej grupy kapitałowej Borco, która jest też m.in. właścicielem znanej tequili Sierra. Destylowany w starych kolumnach, które mają ponad sto lat, według receptury rodziny Bishop. Producent nie ujawnia składu botaników. Podstawowa wersja ma 37,5%, jest to klasyczny London Dry Gin, o silnych aromatach jałowca i cytrusów. Bardziej interesująca jest przedstawiana tutaj wersja Finsbury Dry Gin Platinum o mocy 47% – aromat cudownie staroświecki, jest tu przede wszystkim jałowiec, w tle trawa cytrynowa. W ustach słodki, są tu: owoce leśne, rozmaryn, igliwie, kardamon.