Burzliwe dzieje „Młyna w Dolinie” bo to dosłownie oznacza gaelickie słowo „lag a'mhuilin” jak zazwyczaj w Szkocji sięgają czasów małych, nielegalnych destylarni.Pierwsze wzmianki o tym doskonałym do produkcji whisky miejscu pochodzą z połowy XVIII wieku. 70 lat później miejscowy rolnik John Johnston zalegalizował produkcję i jako pierwszy użył nazwy Lagavulin.
Firma zmienia właścicieli, a na początku XX wieku toczy prawdziwą wojnę z sąsiednią Laphroaig. W 1927 roku łączy siły z Distillers Company Limited (protoplasy dzisiejszego Diageo). W czasie II wojny zostaje zamknięta. Po wojnie wznawia produkcję, następnie zniszczona zostaje przez pożar i ponownie staje na nogi. Początkowo wytwarza whisky, która jest składnikiem popularnych blendów z White Horse na czele, by dojść stopniowo do produkcji single maltów (obecnie 98% produkcji).
Whisky produkowana jest ze słodu pochodzącego z Port Ellen, słodowni zaopatrującej najlepszych producentów. Po podsuszeniu gorącym powietrzem jęczmień suszony jest dymem z torfu z miejscowych torfowisk, po czym zawartość fenoli określa się na 35 PPM. Jest to ważne, ponieważ torf z Islay nadaje destylatowi nie tylko nuty dymno-torfowe, ale również charakterystyczne aromaty morskiej bryzy i wodorostów.
W ramach obchodów 200-lecia gorzelnia postanowiła odtworzyć wersję 8-letnią (pierwsza edycja wyszła w 1880 roku). Jest butelkowana w mocy 48% i dojrzewała w europejskich i amerykańskich beczkach dębowych.
Zapach: Solony popcorn, prażone w miodzie orzechy, osomolone sznury cumownicze i lekkie nuty świeżo posiekanego cedru. Pozostaje odrobina słodyczy z palonego cukru.
Smak: Najpierw na podniebieniu pojawia się wędzony torf, a następnie kolendra, cukier jęczmienny, kminek w proszku, wędzony śledź i marcepan.
Finisz: Kruszonka jabłkowa, prażone migdały i popiół. Kolejna porcja gotowania przypraw na koniec.